Przerwane (złote?) Milczenie

Drukuj

Dobrze się od czasu do czasu przełamać, i niekoniecznie musi tutaj chodzić o niedawny opłatek. Można spróbować przełamać jakąś niemoc. Każdy moment na tego typu postanowienie jest dobry, ale nie ma chyba lepszego momentu na postanowienia, jak Sylwester. Ja dzisiaj postanowiłem, że w 2015 roku będę więcej pisać (ku uciesze czytelników) ;).

Wyjątkowo w tym momencie pozwolę sobie na osobistą dygresję. Zawodowa satysfakcja, która zapukała do moich drzwi nie sprzyja wyostrzaniu pióra, czy komputerowej klawiatury, w aktywnym blogowaniu raczej przeszkadza. Bo o co w końcu kruszyć kopie, jeśli obrany kurs jest dobry, wody są w miarę spokojne, a i wiatr wydaje się być pomyślny?  Ale obok indywidualnego interesu znajdują się także interesy zbiorowe, czy te mniej dostrzegalne. Dlatego warto od czasu do czasu czymś się podzielić. Przejdźmy do rzeczy.
Gdy myślę o końcówce roku, która to ma być refleksyjną, przełamującą stagnację końcówką, to wydaje się, że trzeba podsumować choć w skrócie ten 2014 rok. Przynajmniej w kilku aspektach. Co przychodzi mi do głowy gdy o tym myślę? Zacznijmy od plusów.

Polityka :
1. Tusk – objęcie przez byłego premiera prominentnego stanowiska w strukturach UE jest pozytywne dla Polaków, raczej bez względu na to, z jaką opcją polityczną, czy z jakim światopoglądem sympatyzują.
Sport :
1. Odrodzenie się Rogera Federera. To, że Szwajcar nie zdobył szlema do wypadek przy pracy. Obyśmy jak najdłużej oglądali „Maestro” w takiej dyspozycji, bo z odejściem takich tuzów tenis zmierza ku nudnemu ujednoliceniu.
2. Zwycięstwo w meczu z Niemcami o punkty. Historyczny moment. Coś chyba wreszcie w polskim sporcie tąpnęło na plus.
Kultura :
1. Film Begin Again (Zacznijmy od Nowa). Co prawda swoją premierę światową miał w 2013r., ale na polskie ekrany wszedł 4 lipca, 2 dni po moich urodzinach ;) Genialny, pozytywny, zabawny, romantyczny. Świetna Keira Knightley, gorąco polecam. A wczoraj mega odkrycie w 3 polskim radio. Funkowy kawałek „Lord Funk” Super Funk Special. Lata 70. Dla fanów funky konieczna słuchowa lektura 

Koniec z przyjemnościami. Teraz minusy. Będzie ich więcej, więc tylko krótko. W Polskiej polityce ultra prawica, katolicka prawica i prawica w białych rękawiczkach całkowicie dominuje. Twój Ruch odpływa w niebyt, jego członkowie uciekają z tonącego statku. SLD też idzie w dół. Brak alternatywy dla konserwatyzmu. Słaby, niewyrazisty, nie merytoryczny premier u sterów władzy RP. Kompromitujące wybory samorządowe, degrengolada systemów informatycznych PKW. Wołająca o pomstę do nieba decyzja Trybunału sankcjonująca ubój rytualny dla wyznawców krwawej szechity. Afera taśmowa. Nieuzasadniona brutalność policji wobec posła Wiplera, sankcjonowana przez niektóre media. Kolejne 16 mln na kult kościoła od PO. Dogorywająca ufność polskiego społeczeństwa w instytucje państwowe.
W świecie szalejąca EBOLA i bierność NATO i UE wobec szarżującego imperium rosyjskiego. Generalny prymat technologii i korporacjonizmu nad empatią, zdrowym rozsądkiem i ideowo ekonomicznym rachunkiem zysków i strat.
To taki mix przemyśleń w ultra-skrócie. W nadchodzącym Nowym Roku życzę wszystkim uśmiechu, życiowego funky-groove’u i chęci do budowania społeczeństwa obywatelskiego. Idealista się odezwał ;) CHEERS wszystkim .

Dobrze się od czasu do czasu przełamać, i niekoniecznie musi tutaj chodzić o niedawny opłatek. Można spróbować przełamać jakąś niemoc. Każdy moment na tego typu postanowienie jest dobry, ale nie ma chyba lepszego momentu na postanowienia, jak Sylwester. Ja dzisiaj postanowiłem, że w 2015 roku będę więcej pisać (ku uciesze czytelników) ;).

 

Wyjątkowo w tym momencie pozwolę sobie na osobistą dygresję. Zawodowa satysfakcja, która zapukała do moich drzwi nie sprzyja wyostrzaniu pióra, czy komputerowej klawiatury, w aktywnym blogowaniu raczej przeszkadza. Bo o co w końcu kruszyć kopie, jeśli obrany kurs jest dobry, wody są w miarę spokojne, a i wiatr wydaje się być pomyślny? J Ale obok indywidualnego interesu znajdują się także interesy zbiorowe, czy te mniej dostrzegalne. Dlatego warto od czasu do czasu czymś się podzielić. Przejdźmy do rzeczy.

Gdy myślę o końcówce roku, która to ma być refleksyjną, przełamującą stagnację końcówką, to wydaje się, że trzeba podsumować choć w skrócie ten 2014 rok. Przynajmniej w kilku aspektach. Co przychodzi mi do głowy gdy o tym myślę? Zacznijmy od plusów.

 

Polityka :

  1. Tusk – objęcie przez byłego premiera prominentnego stanowiska w strukturach UE jest pozytywne dla Polaków, raczej bez względu na to, z jaką opcją polityczną, czy z jakim światopoglądem sympatyzują.

Sport :

  1. Odrodzenie się Rogera Federera. To, że Szwajcar nie zdobył szlema do wypadek przy pracy. Obyśmy jak najdłużej oglądali „Maestro” w takiej dyspozycji, bo z odejściem takich tuzów tenis zmierza ku nudnemu ujednoliceniu.
  2. Zwycięstwo w meczu z Niemcami o punkty. Historyczny moment. Coś chyba wreszcie w polskim sporcie tąpnęło na plus.

Kultura :

  1. Film Begin Again (Zacznijmy od Nowa). Co prawda swoją premierę światową miał w 2013r., ale na polskie ekrany wszedł 4 lipca, 2 dni po moich urodzinach ;) Genialny, pozytywny, zabawny, romantyczny. Świetna Keira Knightley, gorąco polecam. A wczoraj mega odkrycie w 3 polskim radio. Funkowy kawałek „Lord Funk” Super Funk Special. Lata 70. Dla fanów funky konieczna słuchowa lektura :D

 

Koniec z przyjemnościami. Teraz minusy. Będzie ich więcej, więc tylko krótko. W Polskiej polityce ultra prawica, katolicka prawica i prawica w białych rękawiczkach całkowicie dominuje. Twój Ruch odpływa w niebyt, jego członkowie uciekają z tonącego statku. SLD też idzie w dół. Brak alternatywy dla konserwatyzmu. Słaby, niewyrazisty, nie merytoryczny premier u sterów władzy RP. Kompromitujące wybory samorządowe, degrengolada systemów informatycznych PKW. Wołająca o pomstę do nieba decyzja Trybunału sankcjonująca ubój rytualny dla wyznawców krwawej szechity. Afera taśmowa. Nieuzasadniona brutalność policji wobec posła Wiplera, sankcjonowana przez niektóre media. Kolejne 16 mln na kult kościoła od PO. Dogorywająca ufność polskiego społeczeństwa w instytucje państwowe.

W świecie szalejąca EBOLA i bierność NATO i UE wobec szarżującego imperium rosyjskiego. Generalny prymat technologii i korporacjonizmu nad empatią, zdrowym rozsądkiem i ideowo ekonomicznym rachunkiem zysków i strat.

To taki mix przemyśleń w ultra-skrócie. W nadchodzącym Nowym Roku życzę wszystkim uśmiechu, życiowego funky-groove’u i chęci do budowania społeczeństwa obywatelskiego. Idealista się odezwał ;) CHEERS wszystkim ;))

 

 

Czytaj również