Polański magnetyzuje

Drukuj
pola4
Roman Polański

Roman Polański wciąż jest jak magnes – przyciąga, inspiruje, uwodzi i ekscytuje. Kim jest naprawdę twórca „Noża w wodzie” i „Wenus w futrze”? Prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy.

Roman Polański ma w sobie coś, co przykuwa uwagę i fascynuje w sposób niesłychanie rzadko spotykany. Nawet jeśli zestawimy go z artystycznymi osobliwościami najwyższego formatu. Salvador Dali, David Lynch czy Jimi Hendrix – wszyscy mieli, lub mają to coś, ale ich tajemnica w pewien sposób została wypowiedziana, odarta z aury somnambulizmu. Polański ciągle trzyma to w sobie, ciągle ucieka rozmówcy, widzowi, sidłom jednoznaczności. Świadomie chce pozostać nieuchwytny, bardzo namacalnie chroni część swojej duszy przed upublicznieniem.

Nie inaczej było podczas rozmowy reżysera z redaktorem Jackiem Żakowskim. Autor „Wstrętu” bardzo szybko i sprytnie umykał od prób publicysty „Polityki” przyciśnięcia go do muru. W swoim stylu zabawiał swojego dyskutanta interesującymi anegdotami, swobodnym sposobem bycia, barwnymi historiami. Gdy Żakowski dopytywał o mroczność dominującą w jego filmach, reżyser mówił, że każde dziecko chce obłaskawić wampiry i duchy. Sam stwierdził, że pozostał dzieckiem, tylko dorósł. Szybko jednak zmienił wątek.

pola2
Młody Polański w etiudzie „Rower”

Jak daleko sięgam pamięcią, granica między fantazją a rzeczywistością była u mnie zawsze beznadziejnie zamazana. Potrzebowałem niemal całego życia, by zrozumieć, że właśnie w tym tkwi klucz do istoty mojej egzystencji – pisał na samym początku swojej autobiografii. Ta dziecięca lekkość bytu, kreatywność i optymizm z pewnością pomagają w twórczej pracy wielkiego artysty współczesnego kina, a także pomogły przetrwać małemu chłopcu, gubiącemu się podczas rozpoczynającego się koszmaru drugiej wojny światowej.

Wielu dziennikarzy, publicystów i biografów ulegało pokusie psychologizowania postaci Polańskiego, do czego on sam odnosił się z niesmakiem. Żakowski w pewnym momencie pyta o czas, który upłynął od śmierci Sharon Tate, stara się nacechować swoje pytanie dwuznacznością i wysublimowaniem. Pyta „jak dawno to było?” , nie mając oczywiście na myśli konkretnej daty.

Wydaje się, że wobec potoku błota jakie wylały na Romana Polańskiego, jego żonę i zamordowanych przyjaciół media, Żakowski mógł powstrzymać się od starań wyjścia na błyskotliwego i nie pytać po raz tysięczny o tę nieprawdopodobnie bolesną dla reżysera sprawę. Najbardziej zdumiał mnie fakt, że środki masowego przekazu – w momencie, kiedy zajęły się Mansonem i jego ”rodziną” – nie wykazały cienia skruchy za oszkalowanie Sharon i obrzucenie nas wszystkich inwektywami – pisał Polański.

pola5
Polański i Nastassja Kiński

Reżyser od dłuższego czasu zastanawia się nad sensem ludzkiej egzystencji. Jest zdania, że życie kończy się wraz z końcem nadziei, a rodzina jest tym za co można oddać życie. Mam wrażenie, że coś rzadkiego i istotnego się w czasie tej rozmowy stało pisał Żakowski. Publicysta „Polityki” wyraźnie uległ urokowi pięknego, paryskiego apartamentowca, w którym kręcony był wywiad oraz inteligentnej pracy operatorskiej (Polański ustawiał światła, sugerował dobre ujęcia) i postanowił wespół ze znamienitym reżyserem „zagrać wywiad”. Pokazał tym samym, że jego słowo najlepiej sprzedaje się w formie pisanej.

Na szczęście kochany przez kamery Roman Polański uratował wywiad ubarwiając go swoją charyzmą. Wewnętrznie pozostał jednak tak samo nieuchwytny, jak fizycznie pozostaje nieuchwytnym dla amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.

Czytaj również
  • Michał

    Polański jest nihilistą oraz cwaniakowatym kurduplem. No ale Przemku, tak trochę kiepsko analizować cudzy wywiad. Za mało Ciebie w twoim własnym tekście.

  • Przemysław Staciwa

    Polański jest ikoną kina, człowiekiem inteligentnym i dowcipnym. Nie ma w nim nihilizmu, raczej swoista refleksja nad światem, którą ukazuje poprzez swoje filmy.